iPad Pro 11″ – I generacja / model: A1934, A1980, A201

iPad Pro 11″ pewnej nocy wyłączył się. Dlaczego?

Ipad pro 11 – Gdziekolwiek jest, kiedykolwiek i jakkolwiek – zawsze używany, zawsze zgodnie z przeznaczeniem. Właściciel – inżynier, do pracy (jako deska kreślarska z długopisem), po pracy do poczytania gazety czy książki. Serwis strumieniowy – często. Ktoś mu powiedział, że to tak ma, że nie ma wytłumaczenia awarii. Niestety – rozszerzona gwarancja „wyszła” w zeszłym roku…

Dlaczego tak się dzieje? Dobry sprzęt. Kupiony w sklepie. Bezawaryjny jak dotąd. Na szczęście, zdążył się „zamortyzować”. Moim zadaniem jest dopytywać, to pomaga w postawieniu właściwej diagnozy. Kiedy kupiony, gdzie. Jak używany, jak ładowany – słowo klucz.

Ładowarka oryginalna, ta z pudełka. Kabel przetarł się jakoś po roku. W serwisie aukcyjnym nabył „oryginał”. Proszę o dosłanie – chciałbym go zobaczyć.

Tablet w stanie niemal idealnym. Trochę przybrudzony, ślady otarcia przy porcie „smart” (pole stykowe do akcesoriów, fajne rozwiązanie). Kabel dotarł po dwóch dniach – oczywiście – FAKE, to jednak niczego nie tłumaczy.

I nie mam tu na myśli „tristara” – zresztą układ o nazwie 610A3C, montowany seryjnie w tym modelu nie spełnia już takiej funkcji, do jakiej nas przyzwyczajono. Właściwie, to już od czasu modelu XR (iPhone) ta „kość” dostała awans. Tablet może być uszkodzony na trzy sposoby: podstawowy i co za tym absurdalnie prosty; poważny, z uszkodzeniem podzespołu lub naprawdę poważny (typu ESD) – tak, że widzę małe prawdopodobieństwo naprawy, jeśli „przepuścił dalej”.

Wcześniej jednak – o zasadach bezpieczeństwa przy pracy z prądem i urządzeniami elektronicznymi przeczytasz TU. O narzędziach… wiesz już wszystko więc nie zanudzam, natomiast o samym Pro 11″ – u źródła.

iPad Pro 11″ może się zepsuć tylko z powodu ładowarki lub/i kabla

Wszystkie dosłownie awarie tego modelu skoncentrowane są wokół zwarcia w systemach ładowania lub przetwarzania (pomijam takie, jak złamania podczas emocjonującej gry, basen, upadł i się rozbił – czytaj: mechanik wymieniał ekran i już się nie uruchomił).

Zdejmowanie ekranu ipada, jakiegokolwiek jest wyzwaniem. Mówimy oczywiście o ekranie laminowanym, tj takim gdzie matryca jest trwale połączona (klejona) z digitizerem. Owszem, są metody separacji ale nie ekranami się tu zajmujemy, więc przyjmijmy, że jest to typ ekranu – nierozłącznego. Było o tym w dziale dla amatorów i techników początkujących więc i tam Cię odsyłam – naprawy domowe/tablety. Wróć, kiedy dowiesz się jak bezpiecznie zdjąć ekran w modelu Pro 11″ – poczekam tu na Ciebie. Jeśli wiesz wszystko na ten temat, przejdźmy dalej.

Metody diagnostyki

Właściwie, to mamy tylko jedną metodę diagnozowania takiego problemu. Pierwszym pomiarem będzie prąd ładowania – umieść miernik w podstawowej linii ładowania. Wartość pomiarowa będzie prawidłowa, kiedy odczyt będzie ≥ 0.8A. W tym przypadku 0.168A więc sporo za mało. Świadczyć to może tylko o niekompletnym modelu zasilania – braki w liniach/linie nieciągłe lub zwarcie do masy. Dodam na marginesie, że współczesne urządzenia Apple’a wymagają równoległego zasilania na kilku, niezależnych poziomach.

Kiedy prąd ładowania mieści się w granicach normy, należy poszukać innego wyjaśnienia – ten nie będzie miał zastosowania. W innym przypadku mamy więcej niż 95% pewności, że to dokładnie taki model uszkodzenia. Dalsza diagnostyka, zgodnie z zasadą drzewa rozwidla się na trzy.

uszkodzenie podstawowe – model pierwszy

Najczęściej, nawet oryginalny kabel w porcie USB-C „produkuje” przez miesiące używania wyżłobienie w wewnętrznej części gniazda. W pewnym momencie, port mechanicznie przestaje kontaktować z odpowiednimi polami we wtyku. W efekcie mamy brak zasilania podstawowego – to usterka pierwotna (od której wszystko ma początek) i wyjątkowo prosta. Producent przewidział podobny scenariusz i wyposażył (co wcześniej się nie zdarzało) płytę w dopinany kanał usb z zakończeniem usb-c. Naprawa idealna. Wystarczy odkręcić cztery śruby utrzymujące gniazdo, wyjąć konektor z portu i wymienić uszkodzony zespół. Koszt – $1.25 – jeśli dobrze poszukasz, reszta Twoja.

uszkodzenie wtórne – model drugi

W wariacji modelu I, wytarty port powoduje odstawanie ścieżek sygnałowych i przeciągnięcie się wzajemne wyprowadzeń po swojej powierzchni. Blisko 20V wędruje prosto do VBUS – tam, gdzie spodziewamy się 0.8-1.5V lub 5V . Ma to związek z przechyleniami i odkształceniami samej wtyczki. Jednakże, by dowieść teorii, tablet trzeba otworzyć i spojrzeć mu prosto w…

Pomiar, za pomocą multimetru uniwersalnego, w trybie diody – szukamy rezystancji pinu PP_VBUS. Przypominam o konieczności odłączenia zasilania z mierzonego portu – w przeciwnym przypadku uszkodzisz sobie miernik. Ścieżka może mieć własny potencjał wskutek uszkodzenia. Rozsądnym będzie wcześniejsze rozładowanie ścieżki. Jeśli wartość będzie poniżej oczekiwanej, mamy niemal 100% pewność uszkodzenia w obwodzie ładowania, w linii PP_VBUS.

W moim przypadku, pin PP_VBUS w porcie taśmy USB-C pokazuje wartość 0.051 co jest wyjątkowo niskim, zwarciowym wskazaniem. Spodziewam się problemów. „Po nitce do kłębka” – stare przysłowie ludowe sugeruje kolejne kroki – śledzenie ścieżki niskiego sygnału do źródła zwarcia. Brak schematów mocno utrudnia pracę.

Ścieżka VBUS prowadzi do urządzenia o nazwie kodowej 6S30A TK-888. Zobaczmy co pisze producent – Texas Instruments (tłumaczenie z folderu technicznego):

Urządzenia TPD6S300A powodują, że piny CC i SBU muszą być odporne na 20 V, mimo że te działają tylko przy napięciu 5 V lub niższym. TPD6S300A umożliwia pinom CC i SBU tolerancję 20 V bez zakłócania normalnej pracy, zapewniając ochronę przed przepięciami na pinach CC i SBU. Urządzenie umieszcza szeregowo tranzystory FET wysokiego napięcia na liniach SBU i CC. Gdy na tych liniach zostanie wykryte napięcie powyżej progu OVP, przełączniki wysokiego napięcia są otwierane, izolując resztę systemu od stanu wysokiego napięcia obecnego na złączu. Większość systemów wymaga zabezpieczenia ESD na poziomie systemu IEC 61000-4-2 dla styków zewnętrznych. TPD6S300A integruje ochronę ESD IEC 61000-4-2 dla pinów CC1, CC2, SBU1, SBU2, DP i DM, eliminując potrzebę umieszczania wysokonapięciowych diod TVS na zewnątrz złącza.

Jak to zrozumieć? Poniżej, jedna z opinii centrów badawczych, certyfikujących standaryzację:

TPD6S300A to jednoukładowe urządzenie zabezpieczające port USB typu C, które zapewnia ochronę przed przepięciami zwarciowymi 20 V do VBUS oraz ochronę przed wyładowaniami elektrostatycznymi IEC. Od czasu wprowadzenia na rynek złącza USB Type-C wiele produktów i akcesoriów dla USB Type-C nie spełnia specyfikacji USB Type-C. Jednym z przykładów są adaptery USB Type-C Power Delivery, które umieszczają tylko 20 V na linii VBUS. Innym problemem związanym z USB typu C jest to, że mechaniczne skręcanie i przesuwanie złącza może powodować krótkie styki ze względu na bliskość, jaką mają w tym małym złączu. Może to spowodować zwarcie 20 V VBUS do pinów CC i SBU. Również ze względu na bliskość styków w złączu typu C istnieje zwiększona obawa, że zanieczyszczenia i wilgoć spowodują zwarcie styku 20 V VBUS ze stykami CC i SBU.

Wydaje się więc, że mamy uszkodzenie wtórne, występujące wskutek pierwotnego problemu – uszkodzenia mechanicznego portu USB-C.

Problem może nie występować, kiedy używasz ładowarki standardowej ≤ 10W. W przypadku szybkiej ładowarki a ten iPad obsługuje nowe standardy, skończyć się to może „modelem III”

uszkodzenie absolutne – model III

cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.